W minionym tygodniu doszło do tragicznego zdarzenia w zakładzie pracy w Białobrzegach. Podczas przenoszenia wielkiej tafli szyby zdarzył się tragiczny wypadek. Tafla pękła i odłamek wbił się w szyję 28-latka. Mężczyzna z Kosiny nie żyje.

Jak informuje Prokuratura Rejonowa w Łańcucie, prowadzone jest śledztwo ws. wypadku przy pracy.

28-letni Przemysław K. pracował przy wycinaniu i łamaniu szkła. Podczas jeden z prac wraz z kolegą miał postawić wielką taflę szyby, ta podczas przenoszenia pękła i rozsypała się w drobny mak. Jeden z odłamków szkła wbił się w szyję 28-latka.


Mężczyzna od razu otrzymał fachową pomoc i został przewieziony do szpitala. Niestety, ale szkło uszkodziło tętnicę i szyjną i żyłę po stronie prawej, co skutkowało krwotokiem. Był on ciężki do zatamowania. W wyniku wypadku mężczyzna zmarł.

Sprawę wyjaśniającą bezpośrednią przyczynę śmierci i wypadku prowadzi prokuratura.

Jak informuje Dariusz Sudak, zastępca prokuratora rejonowego w Łańcucie:

Z dokonanych dotychczas ustaleń wynika, że ok. godz. 8.25 dwaj pracownicy wskazanej firmy (w tym Przemysław K.), zajmujący się wycinaniem i łamaniem szkła, ściągnęli ze stołu tnącego taflę szyby o wymiarach 3 × 2 m. Gdy spoinowali szybę i zamierzali ją podnieść do góry, aby ją przenieść na stojak, szyba pękła na drobne kawałki.