Strona główna Wiadomości Zaginęła cztery lata temu. Co się dzieje z Moniką Marszałek?

Zaginęła cztery lata temu. Co się dzieje z Moniką Marszałek?

573
0

Zaginięcie 35-latki wciąż pozostaje tajemnicą. Monika Marszałek zaginęła prawie cztery lata temu.

Dzieci do tej pory nie mogą pogodzić się ze zniknięciem mamy. W chwili zaginięcia syn miał 5 lat, a córka 9.

Monika Marszałek miała 35 lat i była mieszkanką Gaci w powiecie przeworskim. 4 listopada 2017 roku syn Piotruś miał jechać z mamą na bazar do Przeworska, gdzie kobieta miała mu kupić nową, zimową kurtkę. Chłopczyk obudził się wczesnym rankiem, jednak nie znalazł w domu mamy. Powiadomił o tym ojca.

Pan Krzysztof, mąż Moniki, rozbudzony przez syna od razu zadzwonił na telefon komórkowy żony, niestety był  wyłączony. Mężczyznę bardzo to zaniepokoiło, w związku z tym zadzwonił do rodziny, następnie do znajomych. Nikt nie widział Moniki ani nie wiedział, gdzie może ona być. Zadzwonił do MOSiR-u w Łańcucie, gdzie pracowała żona, jednak i tam nikt nie widział jej tego dnia.

Ok. 10:00 feralnego dnia zadzwonił na policję, chciał zgłosić zaginięcie żony. Niestety, ze względu na zbyt wczesną porę zgłoszenia nie przyjęto. Ponowił je po 18:00. Wówczas policja rozpoczęła działania.

Kamera sklepowego monitoringu w Gaci, gdzie mieszali Marszałkowie, zarejestrowała, że pani Monika wyjechała z domu sześć minut po godzinie 6:00 rano. Dlaczego sama, skoro miała z synkiem jechać po kurtkę? I dlaczego w domu zostawiła okulary, które używała do jazdy samochodem? Później przejazd jej samochodu, hondy jazz, zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu w Przeworsku. Około godziny 19:00 odnaleziono jej samochód w okolicach rzeki San koło Ubieszyna, około 20 km od Przeworska.

Do tej pory kobieta nie dała znaku życia, nie odnaleziono jej, ani ewentualnych jej zwłok. Rodzina żyje nadzieją, że Monika wróci.
Na stronie facebookowej Zaginieni przed laty czytamy:
„Rzekę wielokrotnie strażacy sprawdzali sonarem. Dodatkowo pracowała ekipa płetwonurków. Sprawdzono szpitale i inne placówki. Nic, żadnego, najmniejszego choćby śladu. Rodzina zwróciła się do jasnowidzów. Jeden powiedział, że pani Monika nie żyje i jej ciało jest w wodzie, inny, że ciało nie jest w wodzie, ale w innym miejscu. Dwóch stwierdziło, że kobieta żyje i się ukrywa. Policja sprawdza każdy sygnał, do tej pory żaden się nie potwierdził. Pan Krzysztof odbiera każdy telefon i sprawdza każdą wiadomość. Niedawno ktoś poinformował go , że Monika jest w Częstochowie. Nie potwierdziło się. Ale cały czas ma nadzieję na trafną informację, bo nadzieja umiera ostatnia – mówi pan Krzysztof. Kiedyś Piotruś przyszedł do taty, czyli pana Krzysztofa, i pyta „Tata, a jak będę miał 9 lat, to będziesz? No bo mamy nie ma”. Na wspomnienie tej chwili panu Krzysztofowi wilgotnieją oczy i głos utyka w gardle. Być może chłopczyk pomyślał, że skoro teraz jego siostra Kinga ma 9 lat i mama zaginęła, to jak on będzie miał 9 lat, to zniknie tato…”.

*Rysopis:

  • wzrost 165 cm,
  • waga około 70- 80 kg,
  • średniej budowy ciała,
  • twarz owalna,
  • włosy blond, długie, proste.