Strona główna Wiadomości Nad Łańcutem Cukierki spadały z nieba

Nad Łańcutem Cukierki spadały z nieba

206
0

W 1910 roku nad Łańcutem pojawił się pierwszy aeroplan. Przywiózł go jeden z pionierów polskiego lotnictwa, Michał Scipo del Campo. Pochodził z rodziny włoskiej przybyłej wraz z królową Boną do Krakowa. Michał miłością do lotnictwa zapałał po obejrzeniu w kinie w 1919 roku filmu o locie jednego z braci Wright. Jego lotnicze wyczyny obejmują m.in. lot z Samarkandy do Taszkientu w 1911 r., kiedy to nad Taszkientem jego samolot wpadł w korkociąg, a Scypio z połamanymi żebrami i nogą.

Latał także nad Kremlem w Moskwie prowokując Rosjan, za co musiał zapłacić dużą karę finansową.  W 1910 roku na zaproszenie hrabiego Romana Potockiego Scypio przybył do Łańcuta. Jego aeroplan przytransportowano wagonem kolejowym. Prawdziwą operacją logistyczną było przemieszczenie „latającego ptaka” z pomocą wozów zaprzężonych w konie z dworca na lotnisko sportowe pod Łańcutem. Po przybyciu na miejsce nastąpił montaż, a samolot ciągniony był przez lokomobilę. Kiedy samolot poderwał się do lotu, bohaterski Włoch wykonał kilka okrążeni nad łańcuckimi łąkami, rzucając cukierki dla obserwujących go mieszkańców.

ź: Lotnicze Podkarpacie