W ostatnich latach spotkania derbowe pomiędzy Stalą Łańcut, a Wisłokiem Czarna budziły wiele emocji. Nie inaczej było tym razem. Choć na boisku Stal zdominowała gospodarzy z Czarnej, to o tym meczu głośno się zrobiło głównie za sprawą wydarzeń pozaboiskowych.
Najpierw klub z Czarnej w pomeczowej relacji zasugerował, że podczas spotkania rzekomy kibic Stali miał dopuścić się incydentu rasistowskiego i wezwał władze Stali Łańcut do stanowczej reakcji.
W kolejnym poście na portalu Facebook, Wisłok Czarna poczynił zarzut wobec piłkarzy Stali. Mieli oni zostawić po sobie szatnie w tragicznym stanie.
W sieci zawrzało. W związku z poważnymi zarzutami powodującymi podważenie reputacji Stali, zarząd klubu z Łańcuta wystosował oświadczenie. Władze Stali odpierają obydwa zarzuty. W oświadczeniu czytamy, że to służby porządkowe klubu z Czarnej nie zainterweniowały wobec osoby, która nie jest kibicem Stali, a miała dopuścić się zachowań rasistowskich.
Ponadto łańcucianie twierdzą, że szatnia została przez piłkarzy biało-niebieskich uporządkowana, a zdjęcia nie oddają stanu faktycznego, a w budynku pojawiało się wiele osób postronnych. Zarząd Stali uważa, że Wisłok Czarna po raz kolejny próbuje prowokować. Oświadczenie kończy się żądaniem usunięcia treści uderzających w dobre imię klubu z Łańcuta, w przypadku nie spełnienia tego warunku Stal grozi wejściem na drogę sądową.
Po 9. kolejce Stal Łańcut jest liderem rzeszowskiej okręgówki. Wisłok Czarna zajmuje siódmą pozycje.